TRZYNAŚCIE lat na Malcie !
minęło jak z bicza trzasnął ... Rząd lewicowy po wpuszczeniu do kraju 150 tysięcy obcokrajowców, którzy zajęli miejsca pracy nie poważane w lokalnym społeczeństwie czyli transport, gospodarka odpadkami, pomoc medyczna czy HORECA nagle się opamiętał bo ... okazało się, że emigranci nie rozumieją i nie chcą się nauczyć miejscowych zwyczajów, języka czy podstawowych choćby informacji dotyczących kraju. Żyją w swoich enklawach i nie integrują się z Maltańczykami, wysyłają całą kasę do domów i tam po maksymalnie 2 latach wracając... Szczególnie dwie branże zgłaszały sprzeciw : w restauracjach kelnerzy nie mieli pojęcia o potrawach i kulturze oraz służba zdrowia gdzie trafiały starsze osoby i chciały być zaopiekowane przez lokalnych ludzi w SWOIM JĘZYKU ! Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Pracy (w budynku projektu Stefan Ittar, ulica Strait) wpadło na pomysłów już kilka jak utrudnić nowym się osiedlać a więc i utrzymać tych co już są. TEST NA MALTAŃSKOŚC ! - poszło mi całkiem nieź...






