Beata Szydło / Donald Tusk - KTO miał rację ?
W roku 2017 na nieformalnym szczycie EU spotkali się politycy i rozmawiali na Malcie o tym i o tamtym samym ...
Rozbieżne były jak zwykle ich poglądy na sprawy duże i małe
To był rok gdy Beata Szydło była premierem rządu RP, Donald Tusk prezydentem Rady EU a Trump właśnie zasiadł w Waszyngtonie i od razu zaczął rozrabiać.
Do podjęcia "asertywnych i spektakularnych kroków, które zmienią zbiorowe emocje i ożywią dążenie do podniesienia integracji europejskiej do następnego poziomu" wezwał europejskich przywódców szef Rady Europejskiej Donald Tusk w liście wystosowanym przed spotkaniem na Malcie. Tusk uznał w nim za niepokojące niektóre deklaracje nowej administracji amerykańskiej, które "stawiają Unię Europejską w trudnej sytuacji". Wezwał do wykorzystania protekcjonistycznego zwrotu USA na korzyść UE.
Z diagnozami Tuska na temat USA nie zgodziła się Szydło. Jak mówiła w środę, ten list utwierdził ją w przekonaniu, że przewodniczący RE jest "reprezentantem elit politycznych, które doprowadziły do poważnych kryzysów w UE". - Ten list jest wyrazem tego, że Donald Tusk nie chce podejmować jakichkolwiek zmian w UE, a więc chce betonować ten układ polityczny i gospodarczy, który doprowadził UE do poważnych kryzysów - oceniła premier.







Komentarze
Prześlij komentarz