Turcja na Bazarze.

ISTABNUL – tak właśnie, pisane dużą literą jak na ogromne miasto przystało. Znając i podziwiając Paryż jako stolicę mody, Londyn – finansów, Dubaj-ekstrawagancji czy Nowy York – bohemy to Istanbul jest Stolicą Świata. Taki tytuł nadał mu już Napoleon. Mam wrażenie że to miasto w połowie jest w ruinie, zasypane śmieciami, zalane ściekami spływającymi wprost do Bosforu i pooblepiane jak glonami przez nielegalne budownictwo „gece kondu”, w połowie to niepowtarzalny splendor wielu stuleci  z  pałacami, meczetami, ogrodami w, a w połowie to współczesne city z wieżowcami, limuzynami i japiszonami w starbucksach. Że co? że nie może być 3 połówek, może taki właśnie jest Istanbul…magnes któremu nie mogę się oprzeć. 





Komentarze

Popularne posty